Lęk przed kwiatami – antofobia

lęk przed kwiatami

Bać się można wszystkiego, na co najlepszym dowodem jest antofobia, czyli lęk przed kwiatami. Jakie są jej przyczyny? Jak leczyć tę fobię? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w dzisiejszym artykule.

Fobie specyficzne, należące do grupy zaburzeń lękowych, ogólnie uznawane są za jedne z najbardziej interesujących zaburzeń psychicznych. O pewnych problemach, które należą do tej grupy, świadomość ma ogólnie większość ludzi – jako przykłady można tutaj podać chociażby klaustrofobię (lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami), lęk wysokości czy arachnofobię (lęk przed pająkami). Prawda jest jednak taka, że ludzie mogą lękać się… wszystkiego. Do grupy zaburzeń lękowych zaliczane są również i ablutofobia (lęk przed kąpaniem się), astrapofobia (lęk przed burzami), jak i filofobia (czyli lęk przed zakochaniem).

Część z wymienionych fobii specyficznych jest dla większości ludzi raczej zrozumiała – nie budzi zdziwienia to, że ktoś może się obawiać pająków czy piorunów. Inne jednak – takie jak ablutofobia czy filofobia – uznawane czasami bywają nawet za wręcz dziwaczne problemy. Podobnie bywa z zaburzeniem lękowym, którym jest antofobia. Nazwa tej przypadłości wzięła się z połączenia greckich słów anthos (kwiat) oraz phobos (strach) – nie trzeba tutaj już chyba wyjaśniać tego, że antofobią nazywa się lęk przed kwiatami.

Jakie mogą być przyczyny antofobii?

Kwiaty przez przeważającą większość ludzi uznawane są nie tylko za całkowicie niegroźne, ale i zazwyczaj wzbudzają one całkowicie inne skojarzenia – wiele kobiet lubi, kiedy się je nimi obdarowuje, wielu z nas posiada z kolei w swoich domach pokaźne kolekcje kwitnących roślin. Istnieją jednak pośród nas i takie osoby, które na widok kwiatów – a nawet na samą myśl o nich – doświadczają silnego lęku i innych objawów antofobii. Jakie mogą być źródła tego lęku?

Otóż tak jak przyczyny innych fobii specyficznych, tak i przyczyny antofobii nie są do końca jasne. Podejrzewa się, że udział w występowaniu tego zaburzenia mogą mieć geny – zauważalne bowiem jest to, że jeżeli w rodzinie danego człowieka ktoś zmagał się z podobną lub inną nawet fobią specyficzną, to wtedy ryzyko, że problem wystąpi również i u niego, jest zwiększone. Zwiększoną podatność na różne fobie specyficzne – w tym również i na antofobię – obserwuje się też u pacjentów, którzy obarczeni są jakimiś innymi zaburzeniami psychicznymi, np. zaburzeniami depresyjnymi lub nerwicowymi.

Sugeruje się również i to, że wpływ na występowanie antofobii mogą mieć doświadczane w czasie życia zdarzenia. Istnieje chociażby możliwość, że dziecko, którego rodzic ma lęk przed kwiatami, samo zacznie przejawiać symptomy tego samego problemu. W takim przypadku uznaje się, że młody człowiek – widząc zachowania swojego opiekuna – w pewien sposób „wzoruje się” (nieświadomie) na nim i przez to rozwija się u niego tego samego rodzaju fobia.

Inną jeszcze teorią dotyczącą przyczyn antofobii jest ta, według której zaburzenie to rozwijać by się miało w związku z przeżyciem jakichś nieprzyjemnych zdarzeń związanych z kwiatami. Jako przykład można tutaj podać sytuację, kiedy to człowiek zostaje napadnięty wtedy, gdy szedł parkową alejką z bukietem kwiatów dla ukochanej osoby. Rośliny w takim przypadku mogą zostać nieświadomie tak silnie powiązane z nieprzyjemnym zdarzeniem, że ostatecznie pojawi się u pacjenta nie tylko lęk przed samymi spacerami, ale i lęk przed kwiatami.

Jakie są objawy antofobii?

Podstawowym objawem antofobii jest lęk. Pojawiać się on może zarówno w sytuacji zetknięcia się z jakimiś roślinami, jak i nawet na samą tylko myśl o nich. U niektórych pacjentów wymienione prowadzą do pojawienia się silnego niepokoju, zdarza się jednak i tak, że człowiek z antofobią doświadcza po zetknięciu się z roślinami napadów paniki.

Lęk przed kwiatami u różnych osób może przebiegać odmiennie – u jednych pacjentów obawy pojawiają się w związku z dowolną rośliną, inne z kolei osoby mogą lękać się tylko roślin doniczkowych (gdzie jednocześnie nie doświadczają one obaw w zetknięciu z kwiatami ciętymi). Zdarza się również i tak, że lęk u pacjenta wywołują wyłącznie jednego rodzaju kwiaty, np. storczyki lub tulipany.

Nie tylko jednak lęk może być objawem antofobii. Podobnie jak i w przebiegu innych fobii specyficznych, tak i w tym przypadku u pacjentów występować mogą somatyczne przejawy lęku, do których zaliczane są m.in.:

  • przyspieszone bicie serca,
  • uczucie kołatania serca,
  • przyspieszenie oddychania,
  • wzmożenie potliwości ciała,
  • zawroty, bóle głowy,
  • ból brzucha,
  • bladość skóry,
  • drżenie rąk.

Kiedy lęk przed kwiatami nie jest fobią, a jest „uzasadniony”?

Podkreślenia wymaga tutaj jedna ważna rzecz: otóż nie każda osoba, która obawia się jakiejś rośliny, w rzeczywistości faktycznie cierpi na antofobię. Zdarza się bowiem tak, że pacjent unika kwiatów w związku z jakimś konkretnym aspektem. Jako przykład można tutaj podać sytuację, gdzie osoba, która wielokrotnie doświadczyła nieprzyjemnego zetknięcia skóry z pokrzywami, zaczyna omijać te rośliny szerokim łukiem – w takim przypadku trudno raczej mówić o lęku przed kwiatami, stwierdzić można raczej racjonalne unikanie czynnika, z którymi kontakt rzeczywiście w przeszłości doprowadził do nieprzyjemnych odczuć.

Jakie mogą być konsekwencje antofobii?

Teoretycznie można by uznać, że lęk przed kwiatami jest błahym problemem, w praktyce jednak niekoniecznie tak jest. Osoby, u których zaburzenie to ma znaczne nasilenie, mogą doświadczać poważnych trudności w codziennym funkcjonowaniu. Mogą chociażby unikać różnych rodzinnych spotkań, np. urodzin czy celebrowania rocznicy ślubu bliskich – w końcu na takich uroczystościach zazwyczaj kwiatów nie brakuje. Zdarza się również i tak, że człowiek doświadczający lęku przed roślinami za nic w świecie nie podejmie się odwiedzin u bliskiej osoby, która ma w swoim domu choćby tylko kilka roślin doniczkowych. Oczywiście, wiedząc o wizycie osoby z antofobią w naszym domu, teoretycznie można czasowo ukryć gdzieś kwiaty, w praktyce jednak dość łatwo stwierdzić, że takie postępowanie problemu nie rozwiązuje, a jedynie go maskuje. Szczęśliwie istnieją sposoby pozwalające pokonać antofobię.

Jak można leczyć antofobię?

W leczeniu antofobii najistotniejsza jest psychoterapia. Jedną z polecanych metod terapeutycznych jest w tym przypadku terapia poznawczo-behawioralna. Skupia się ona na identyfikowaniu źródeł problemu, pomocy w zrozumieniu pacjentowi, skąd się biorą doświadczane przez niego objawy, a także na wypracowaniu wraz z nim właściwych sposobów reagowania na budzące w nim lęk czynniki – w tym przypadku na kontakt z kwiatami.

Zdarza się, że pacjent z antofobią chciałby sięgnąć po jakieś leki, które pomogłyby mu uporać się z jego problemem. Prawda jest w tym przypadku taka, że leczenie farmakologiczne – jeżeli w ogóle – to jest stosowane wyłącznie pomocniczo. Farmakoterapię u osób z antofobią wdraża się zazwyczaj wtedy, gdy pacjent doświadcza bardzo silnych napadów lęku (w takiej sytuacji mogą mu zostać zalecone środki do przyjmowania doraźnego) oraz wtedy, gdy stwierdzone zostaną u niego jeszcze jakieś inne zaburzenia psychiczne (np. zaburzenia depresyjne).

Publikacja zaczerpnięta z: mjakmama24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *