Bycie tatą – dlaczego to jest takie trudne?

ojcostwo

Współczesny tata nie tylko troszczy się o zabezpieczenie finansowe, ale też stara się uczestniczyć w życiu dziecka. Jak zmieniło się bycie tatą na przestrzeni lat? I dlaczego ta rola jest taka trudna?

 jakie tabletki na odchudzanie

Temat roli taty w życiu dziecka był jednym z przedmiotów dyskusji 11. Ogólnopolskiej Konferencji „Ostrożnie dziecko! Profilaktyka krzywdzenia małych dzieci” zorganizowanej w czerwcu przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę oraz Zakład Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Tata na 100 procent

„30 lat temu ojciec był osobą, która była bardziej w pracy, myślał o zabezpieczeniu ekonomicznym bytu rodziny, natomiast teraz ta funkcja ciągle jest ważna, ale doszła do tego też funkcja emocjonalna” – powiedział Maciej Chodorek, terapeuta pracujący z ojcami i prowadzący dla nich grupy wsparcia.

Jak podkreślił, obecnie tata o wiele bardziej uczestniczy w życiu dziecka, opiekuje się nim. Te wymagania stawiane ojcom często są trudne do spełnienia. „Ojcowie przychodzący do nas na warsztaty skarżą się, że muszą być bankomatem, który utrzymuje rodzinę. A z drugiej strony jest oczekiwanie, żeby był z dzieckiem. Trudno to pogodzić” – dodał terapeuta Krzysztof Górski z Fundacji Sto Pociech.

 jakie tabletki na odchudzanie

Nie ma wzorca taty

Psycholog Chodorek podkreślił, że kłopot dla współczesnych ojców z wypełnianiem roli wynika także z tego, że sami nie posiadają wzorca taty. „To jest trudne dla ojców, bo nie ma jednego wzorca, który jest dostępny. Ojcowie muszą szukać tego swojego wzorca. Nie mają własnego, bo ich ojciec był inny, był bardziej w pracy” – powiedział.

„Kiedyś tata był w pracy, przychodził do domu i bardziej siedział przed telewizorem i czytał gazetę, jedynie w wakacje miał więcej czasu i bardziej był z dzieckiem” – dodał Górski. Teraz są różne modele ojcostwa i wiele zależy od związku, od tego, jak w tej sprawie „dogadają się” rodzice dziecka.

Zgadzacie się, że w dzisiejszych czasach trudniej jest być tatą? Napiszcie swoje zdanie w komentarzach.

 

 

Publikacja zaczerpnięta z: mamotoja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *